środa, 23 marca 2011

Plastyczny niezbędnik. Czyli pomysł nr 8

Polecam każdemu przygotowanie takiego niezbędnika, sprawdza się rewelacyjnie poza domem, gdzieś w podróży, u znajomych, którzy niekoniecznie mają zabawki dla dzieci, a nawet w restauracji, kiedy rodzice jedzą, a dziecku najnormalniej w świecie się nudzi ...

Do saszetki wkładamy:
- kredki
- flamastry
- ołówek
- długopis
- klej w sztyfcie (niebrudzący)
- karteczki
- małe nożyczki odpowiednie do wieku dziecka
- ewentualnie małą paczuszkę nawilżanych chusteczek, żeby mieć czym wyczyścić później rączki


Uwierzcie, pomysłowość dziecka nie zna granic. Warto mieć taki niezbędnik przy sobie poza domem, waży w torebce tyle co nic, a i w domu kiedy robię śniadanie słyszę "gdzie mój piórnik?!" ...

2 komentarze:

  1. Z wielką przyjemnością dopisuję się jako pierwszy obserwator i zainteresowana mama trzylatki. Pozdrawiam, aga

    OdpowiedzUsuń
  2. Oczywiście takie zabawy są bardzo fajne i jestem zdania, że dzieci powinny malować jak najwięcej. U mnie maluchy również lubią się bawić zabawkami z https://modino.pl/clementoni i mają ich całą masę.

    OdpowiedzUsuń